Mamo, mam już półtora roku!


Mamo, a wiesz, że dzisiaj kończę już półtora roku?
- Tak Słoneczko, wiem. Jesteś teraz duuuużą dziewczynką!
- Duuuu!
- I już nie jesteś dzidzi. Nie ma już dzidzi.
- Didi! Nie ma! Nieeee ma!

To już rok w Limerick!


Właśnie mija rok od naszej przeprowadzki do Limerick! To może powinnam zmienić nazwę bloga na "Stara w wielkim mieście", bo taka nowa to już tutaj nie jestem ;) Ten rok spędzony tutaj przyniósł mi wiele pozytywnych zmian. Ale zanim do tego doszło, trzeba było stare miejsca pożegnać. Zapraszam Was w sentymentalną podróż w przeszłość :)

Podusia-chmurka, czyli moje pierwsze DIY


Szok! Mówię Wam! Ja - kompletne beztalencie w sprawach krawieckich - wzięłam do ręki igłę i nitkę i prawie 2 godziny bawiłam się w krawcową! I jakiś tam efekt zamierzony wyszedł :) To oznacza tylko jedno - KAŻDY potrafi, jeśli tylko chce! Zobaczcie sami, co ja tam wyczarowałam - może idealne to to nie jest, ale i tak cieszy, bo to moje pierwsze "dzieło" własnoręcznie wykonane :)

Gdy do pracy matka wraca


Jakiś czas temu zarzekałam się, że nie chcę, że nie wrócę, że tęsknić będę za bardzo i że po co mi to, skoro dobrze mi tak jak jest (zobaczcie tutaj - "Stęskniłam się za moim dzieckiem!"). Ale czasem sytuacja zmusza nas do zmian i robimy to, czego za bardzo robić nie chcemy. Tak więc matka do pracy wróciła, chociaż najchętniej to by z dzieciątkiem swym non stop "siedziała". No ale kiedyś do pracy wypadało wrócić, bo urlop macierzyński skończył się tak daaaaawno temu, że nawet kurz już po nim zdążył opaść. Bo za co niby taka matka miała pieluchy kupować? W sklepie za darmo nie rozdają przecież!

Ogrodowe szaleństwa młodej damy


Lato właśnie się skończyło. Teraz zostało nam tylko czekać na pierwsze opadające liście i jesienną zawieruchę. W tym roku lato nas nie rozpieszczało tutaj w Irlandii i na palcach mogłabym policzyć upalne dni (ale na palcach rąk i nóg, więc aż tak strasznie nie było ;) Choć ostatnio mam wrażenie, że lato dopiero się tutaj zaczyna - od 2 tygodni cieplutko i (prawie) słonecznie. Więc może jesień nas jeszcze zaskoczy upalnymi dniami? Kto to wie! W Irlandii można się wszystkiego spodziewać! Ale te ciepłe, nieliczne dni lata wykorzystaliśmy w pełni, spacerując po mieście, jeżdżąc na wycieczki czy spędzając czas w ogródku. I gdy nadejdą szare, ponure, deszczowe dni, gorące wspomnienia tych ciepłych chwil ogrzeją nas lepiej niż płomień w kominku.

Gdy na nowszy model czas


Po półtora roku nadszedł czas, by się rozstać z wielkim, ciężkim, trójgłowym towarzyszem i wymienić go na mniejszy i lżejszy model. Matka miała już dość dźwigania go i mocowania się z nim, a raczej szarpaniny, połączonej często z różnymi "pięknymi" słówkami wydobywającymi się z ust. Poza tym ten stary olbrzym okulał trochę, więc trzeba było szybko powiedzieć mu "Pa, pa". O czym ta matka tutaj plecie? Tylko nie myślcie sobie od razu, że matka wymienia na nowszy model tatusia albo jakiegoś zwierzaka :) Bo zwierzaka matka nie posiada, a u tatusia wszystko jeszcze działa ;)

Nasze top 6 zabawek dla ponad rocznego dziecka


Jak się ma dziecko, to zabawki również muszą być - i zawsze jakoś niespodziewanie same pojawiają się w domu i jest ich coraz więcej i więcej; ani się obejrzysz, a już zapełniają każdą wolną przestrzeń w Twoim domu! Niektóre służą dziecku przez długi czas, a inne siedzą zapomniane w kącie już następnego dnia (czy następnej godziny). Ale i tak kupujemy i kupujemy, bo dziecko czymś bawić się musi (a tak naprawdę to my też chcemy się nimi trochę pobawić, prawda? :) Jakie więc zabawki wybrać, żeby dziecko chciało się nimi bawić i szybko się nie znudziło? Pokażę Wam, jakie zabawki sprawdzają się u nas. Wkrótce Izunia skończy półtora roku, a te zabawki towarzyszą jej już od bardzo długiego czasu (niektóre nawet od prawie roku) i widać, że jeszcze długo jej posłużą!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...